Czysty Bach – kantaty wykonywane z empory organowej, a więc zgodnie z historyczną praktyką. Właściwa wielkość zespołu: pojedyńcza obsada, zdwojone tylko skrzypce, partie wokalne tylko sporadycznie. Bach to nie chór, orkiestra, soliści, dyrygent. Bach to kameralny zespół śpiewaków i instrumentalistów w konkretnej przestrzeni akustycznej. W Kościele Pokoju jest ona wybitna: ciepła, intymna, selektywna, eksponująca barwę dźwięku.

Mamy prawo do Bacha. Jest nam łatwiej, ponieważ nie wiąże nas tradycja. W niemieckojęzycznej części Europy nie można powiedzieć, że Bach grał swe dzieła w pojedynczej obsadzie, czyli bez chóru, ponieważ gigantyczna część kultury muzycznej bazuje na zapocząkowanej w XIX wieku wspaniałej tradycji wielkich chórów amatorskich. Tradycja ta ma jednak charakter partycypacyjny, społeczny, integracyjny, ale niekoniecznie artystyczny. Czym innym są bowiem proste utwory Mendelssohna lub Brahmsa pisane dla dużych stowarzyszeń śpiewaczych, a czym innym wirtuozowskie partie wokalne w dziełach Bacha, które nawet dla profesjonalistów są wielkim wyzwaniem. Ale jak powiedzieć tysiącom wzruszająco zaangażowanych chórzystów amatorów, że Bach nie jest dla nich? Więc tradycja deformująca muzykę Bacha trwa. Pod jej naporem nawet eksperci od muzyki dawnej używają chórów. Nie gigantycznych, ale jednak umieszczanych na scenie za zbyt dużą orkiestrą, co utrudnia deklamację tekstu. Johann Mattheson: Der vollkommene Capellmeister 1739: śpiewacy zawsze z przodu.

Ostatecznym argumentem na rzecz grania Bacha i przedromantycznej muzyki kościelnej w małych obsadach jest wielkość empor muzycznych w kościołach. Ważna jest ich akustycznie efektywna pojemność, czyli ile osób zmieści się obok siebie bezpośrednio przy balustradzie chóru. W zdecydowanej większości przypadków na emporze / na chórze trudno sensownie zmieścić kilkanaście osób stojących w dwóch rzędach. Nie chodzo o to, żeby się licytować i wskazywać wyjątki. Chodzi o generalną praktykę, typ brzmienia, styl wykonawczy, powtarzalne, powszechnie praktykowane sytuacje przestrzenne. Publiczne sale koncertowe upowszechniły się dopiero w XIX wieku.

Jeden z gości festiwalu, znany ekspert od Bacha wyznał, że nigdy nie grał kantat z empory. Na chórze Kościoła Pokoju ustawił zespół jak na scenie w filharmonii. Wtedy zorientowaliśmy się, że jesteśmy dużo dalej, że nasze doświadczenia muszą stać się kulturą: kantaty Bacha grane normalnie, czyli jak w Świdnicy. Normalnie: śpiewacy z przodu bezpośrednio przy balustradzie, za nimi instrumenty.

Jesteśmy ciekawi, jak to przedsięwzięcie nas zmieni, jak przesunie granice mentalne. Nie stawiamy pomnika. Praktykujemy repertuar. Wyznaczamy linię kompozycyjną na 20 lat. Wykonawcami cyklu będą artyści i zespoły z całej Europy z udziałem artystów festiwalowych oraz Akademii Bachowskiej. Operatorem przedsięwzięcia jest Capella Cracoviensis.